Wesele Justyna & Arkadiusz
Śpiewnik
Dołącz do nas we wspólnym śpiewie celebrując miłość. Szukaj pieśni lub przeglądaj teksty poniżej, aby śpiewać razem z nami.
1 Za górami za lasami
Biesiadna
1
Za górami za lasami
Biesiadna
Za górami, za lasami, za dolinami.
Pobili się dwaj górale ciupagami.
Hej górale, nie bijta się!
Ma góralka dwa warkocze, podzielita się,
Hej górale, nie bijta się!
Ma góralka dwa warkocze, podzielita się.
Za górami, za lasami pobili się,
pobili się dwaj górale o Marysię,
nie bili się ciupagami, jeno skurczybyki jasne kamieniami,
nie bili się ciupagami, jeno skurczybyki jasne kamieniami.
Wzieli sobie góraleczkę przecięli na pół,
jeden chwycił se za górę a drugi za dół,
i nie tracąc chwili czasu, poszli z tymi połówkami do szałasu,
i nie tracąc chwili czasu, poszli z tymi połówkami do szałasu.
Jeden wziął se soli, pieprzu i słoninki kęs,
a ten drugi maszyneczke do mielenia mięs,
pracowali nockę całą, aż nad ranem nad wioseczką zapachniało,
pracowali nockę całą, aż nad ranem nad wioseczką zapachniało.
Hej, jedli chłopy jedli, hej popuszczali pasa,
hej, dobro była dobro, hej z Maryśki kiełbasa.
Pobili się dwaj górale ciupagami.
Hej górale, nie bijta się!
Ma góralka dwa warkocze, podzielita się,
Hej górale, nie bijta się!
Ma góralka dwa warkocze, podzielita się.
Za górami, za lasami pobili się,
pobili się dwaj górale o Marysię,
nie bili się ciupagami, jeno skurczybyki jasne kamieniami,
nie bili się ciupagami, jeno skurczybyki jasne kamieniami.
Wzieli sobie góraleczkę przecięli na pół,
jeden chwycił se za górę a drugi za dół,
i nie tracąc chwili czasu, poszli z tymi połówkami do szałasu,
i nie tracąc chwili czasu, poszli z tymi połówkami do szałasu.
Jeden wziął se soli, pieprzu i słoninki kęs,
a ten drugi maszyneczke do mielenia mięs,
pracowali nockę całą, aż nad ranem nad wioseczką zapachniało,
pracowali nockę całą, aż nad ranem nad wioseczką zapachniało.
Hej, jedli chłopy jedli, hej popuszczali pasa,
hej, dobro była dobro, hej z Maryśki kiełbasa.
2 Hej, hej Góralu
Biesiadna
2
Hej, hej Góralu
Biesiadna
Hej hej góralu czy ci nie żal czy ci nie żal
Hej hej góralu wracaj do hal x2
Posadzili bacę na kamieni kupę
Obchodzili wkoło całowali w czoło
Posadzili bacę nad brzegiem Dunajca
Jednym ruchem kosy obcięli mu włosy
Hej hej góralu czy ci nie żal czy ci nie żal
Hej hej góralu wracaj do hal x2
Jedzie Arab jedzie wielbłąd pod nim hasa
Arab se ogląda swojego wielbłąda
Jedzie Arab jedzie w spodniach ma dwie dziury
A w tych dziurach widać to co znoszą kury
Hej hej góralu czy ci nie żal czy ci nie żal
Hej hej góralu wracaj do hal x2
Maryś moja Maryś aleś ty niechluja
Żeś mnie przy mej mamie złapała za ramię
Maryś moja Maryś nie zamknęłaś izby
Wleci dużo mucha wpadnie Ci do ucha
Hej hej góralu czy ci nie żal czy ci nie żal
Hej hej góralu wracaj do hal x2
Ledwie słonko zaszło
Już mnie nie przekusi
Księżyc taki ładny
Podziwiać go musim
I znowu nieprzespana noc
I znowu zmarnowany dzień
Czas życia krótki
Napijemy się wódki! x2
Na wiosnę na trawie
W lecie na sianeczku
Dzień za dniem opada
Listek po listeczku
I znowu nieprzespana noc
I znowu zmarnowany dzień
Czas życia krótki
Napijemy się wódki! x2
W domu żona czeka
W pachnącej pierzynie
A ja na załasie
Gorzołecke piję
I znowu nieprzespana noc
I znowu zmarnowany dzień
Czas życia krótki
Napijemy się wódki! x2
Hej hej góralu wracaj do hal x2
Posadzili bacę na kamieni kupę
Obchodzili wkoło całowali w czoło
Posadzili bacę nad brzegiem Dunajca
Jednym ruchem kosy obcięli mu włosy
Hej hej góralu czy ci nie żal czy ci nie żal
Hej hej góralu wracaj do hal x2
Jedzie Arab jedzie wielbłąd pod nim hasa
Arab se ogląda swojego wielbłąda
Jedzie Arab jedzie w spodniach ma dwie dziury
A w tych dziurach widać to co znoszą kury
Hej hej góralu czy ci nie żal czy ci nie żal
Hej hej góralu wracaj do hal x2
Maryś moja Maryś aleś ty niechluja
Żeś mnie przy mej mamie złapała za ramię
Maryś moja Maryś nie zamknęłaś izby
Wleci dużo mucha wpadnie Ci do ucha
Hej hej góralu czy ci nie żal czy ci nie żal
Hej hej góralu wracaj do hal x2
Ledwie słonko zaszło
Już mnie nie przekusi
Księżyc taki ładny
Podziwiać go musim
I znowu nieprzespana noc
I znowu zmarnowany dzień
Czas życia krótki
Napijemy się wódki! x2
Na wiosnę na trawie
W lecie na sianeczku
Dzień za dniem opada
Listek po listeczku
I znowu nieprzespana noc
I znowu zmarnowany dzień
Czas życia krótki
Napijemy się wódki! x2
W domu żona czeka
W pachnącej pierzynie
A ja na załasie
Gorzołecke piję
I znowu nieprzespana noc
I znowu zmarnowany dzień
Czas życia krótki
Napijemy się wódki! x2
3 Hej tam wczora z wieczora
Biesiadna
3
Hej tam wczora z wieczora
Biesiadna
Hej tam wczora z wieczora
Pod zieloną dębiną
Piłem piwko śpiewałem x2
Z ukochaną dziewczyną
W tem się burza zerwała
Strzelił piorun w dębinę
Dziewczę głośno krzyknęło x2
Ratuj, ratuj bo zginę
Oj nie zginiesz nie zginiesz
Ty mi zginąć nie możesz
Jak Cię deszczyk przestanie x2
Ja się z Tobą położe
Deszczyk padał i padał
Od wieczora do rana
Mamcia się mnie pytała x2
Córuś gdzieś przebywała
Byłam Ja na weselu
Muzyka pięknie grała
Chłopcy się tam bawili x2
Jam się przypatrywała
Chłopcy się tam bawili
Serce, serce tuliło x2
Matuś jak dobrze było
Będziesz jadła? nie bede
Będziesz piła ? nie bede
Będziesz chłopców kochała x2
Matuś moja to bede
Pod zieloną dębiną
Piłem piwko śpiewałem x2
Z ukochaną dziewczyną
W tem się burza zerwała
Strzelił piorun w dębinę
Dziewczę głośno krzyknęło x2
Ratuj, ratuj bo zginę
Oj nie zginiesz nie zginiesz
Ty mi zginąć nie możesz
Jak Cię deszczyk przestanie x2
Ja się z Tobą położe
Deszczyk padał i padał
Od wieczora do rana
Mamcia się mnie pytała x2
Córuś gdzieś przebywała
Byłam Ja na weselu
Muzyka pięknie grała
Chłopcy się tam bawili x2
Jam się przypatrywała
Chłopcy się tam bawili
Serce, serce tuliło x2
Matuś jak dobrze było
Będziesz jadła? nie bede
Będziesz piła ? nie bede
Będziesz chłopców kochała x2
Matuś moja to bede
4 Wysoki zameczek
Biesiadna
4
Wysoki zameczek
Biesiadna
Wysoki zameczek jeszcze go murują mam ładną dziewczynę ale mi ją psują,
wysoki zameczku nie daj sie murować, ty ładno dziewczyno nie dej sie buntować,
wysoki zameczku nie dej sie murować, ty ładno dziewczyno nie dej sie buntować
Nie bede robiła pójdę z cyganami tam sobie usiądę w cieniu pod wierzbami
i będę paczała jak Jasio muruje co cegiełkę włoży to mnie pocałuje
i będę paczała jak Jasio muruje co cegiełkę włożył to mnie pocałuje
Iskierecka ognia gałązeczka ziela nikt nie będzie widział mojego wesela
bo moje wesele za górami będzie ,na moim weselu 7 grajków będzie
bo moje wesele za górami będzie ,na moim weselu 7 grajków będzie
Będą skrzypce, basy będzie harmonija, będzie tam kto żywy do rana wywijał
iskiereczka ognia gałązeczka ziela nikt nie będzie widział mojego wesela
iskiereczka ognia gałązeczka ziela nikt nie będzie widział mojego wesela
wysoki zameczku nie daj sie murować, ty ładno dziewczyno nie dej sie buntować,
wysoki zameczku nie dej sie murować, ty ładno dziewczyno nie dej sie buntować
Nie bede robiła pójdę z cyganami tam sobie usiądę w cieniu pod wierzbami
i będę paczała jak Jasio muruje co cegiełkę włoży to mnie pocałuje
i będę paczała jak Jasio muruje co cegiełkę włożył to mnie pocałuje
Iskierecka ognia gałązeczka ziela nikt nie będzie widział mojego wesela
bo moje wesele za górami będzie ,na moim weselu 7 grajków będzie
bo moje wesele za górami będzie ,na moim weselu 7 grajków będzie
Będą skrzypce, basy będzie harmonija, będzie tam kto żywy do rana wywijał
iskiereczka ognia gałązeczka ziela nikt nie będzie widział mojego wesela
iskiereczka ognia gałązeczka ziela nikt nie będzie widział mojego wesela
5 Szła dziewczyna koło młyna
Biesiadna
5
Szła dziewczyna koło młyna
Biesiadna
Szła dziewczyna koło młyna robić jej się nie chce
I spogląda na słoneczko jak wysoko jeszcze?
I spogląda na słoneczko jak wysoko jeszcze?
Jak wysoko, jak daleko chwała Panu Bogu
Wzięła sobie poduszeczkę poszła do ogrodu.
Wzięła sobie poduszeczkę poszła do ogrodu.
Tam w ogrodzie w ciemnym sadzie trzy wianki uwiła
Jeden sobie, drugi tobie, trzeci powiesiła.
Jeden sobie, drugi tobie, trzeci powiesiła.
Powiesiła, powiesiła w sieni nade drzwiami
Mamcia wchodząc zobaczyła zalała się łzami.
Mamcia wchodząc zobaczyła zalała się łzami.
I spogląda na słoneczko jak wysoko jeszcze?
I spogląda na słoneczko jak wysoko jeszcze?
Jak wysoko, jak daleko chwała Panu Bogu
Wzięła sobie poduszeczkę poszła do ogrodu.
Wzięła sobie poduszeczkę poszła do ogrodu.
Tam w ogrodzie w ciemnym sadzie trzy wianki uwiła
Jeden sobie, drugi tobie, trzeci powiesiła.
Jeden sobie, drugi tobie, trzeci powiesiła.
Powiesiła, powiesiła w sieni nade drzwiami
Mamcia wchodząc zobaczyła zalała się łzami.
Mamcia wchodząc zobaczyła zalała się łzami.
6 Hej sokoły
Biesiadna
6
Hej sokoły
Biesiadna
Hej, tam gdzieś znad Czarnej Wody,
Siada na koń kozak młody,
Czule żegna się z dziewczyną,
jeszcze czulej z Ukrainą.
Ref. Hej, hej, hej, sokoły,
Omijajcie góry, lasy, doły,
Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku,
Mój stepowy skowroneczku (2x).
Żal, żal za dziewczyną,
Za zieloną Ukrainą,
Żal, żal i serce płacze,
Żal, że już jej nie zobaczę.
Ref. Hej, hej, hej, sokoły …
Ona biedna tam została,
Przepióreczka moja (moja) mała,
A ja tutaj w obcej stronie,
Dniem i nocą tęsknię do niej.
Ref. Hej, hej, hej, sokoły …
Pięknych dziewcząt jest niemało.
Lecz me serce pozostało
Na zielonej Ukrainie.
Przy kochanej mej dziewczynie.
Ref. Hej, hej, hej, sokoły …
Nie płacz, nie płacz, nie rozpaczaj
do Ojczyzny szybko wracaj
tam jest, tam jest Matki serce
ono cieszy cię w rozterce
Ref. Hej, hej, hej, sokoły …
Siada na koń kozak młody,
Czule żegna się z dziewczyną,
jeszcze czulej z Ukrainą.
Ref. Hej, hej, hej, sokoły,
Omijajcie góry, lasy, doły,
Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku,
Mój stepowy skowroneczku (2x).
Żal, żal za dziewczyną,
Za zieloną Ukrainą,
Żal, żal i serce płacze,
Żal, że już jej nie zobaczę.
Ref. Hej, hej, hej, sokoły …
Ona biedna tam została,
Przepióreczka moja (moja) mała,
A ja tutaj w obcej stronie,
Dniem i nocą tęsknię do niej.
Ref. Hej, hej, hej, sokoły …
Pięknych dziewcząt jest niemało.
Lecz me serce pozostało
Na zielonej Ukrainie.
Przy kochanej mej dziewczynie.
Ref. Hej, hej, hej, sokoły …
Nie płacz, nie płacz, nie rozpaczaj
do Ojczyzny szybko wracaj
tam jest, tam jest Matki serce
ono cieszy cię w rozterce
Ref. Hej, hej, hej, sokoły …
7 Hej z góry
Biesiadna
7
Hej z góry
Biesiadna
Hej z góry, z góry jadą Mazury
Jedzie, jedzie Mazureczek
Wiezie, wiezie mój wianeczek ? rozmarynowy.
Przyjechał w nocy, koło północy
Stuka, puka w okieneczko,
Otwórz, otwórz panieneczko ? koniom wody daj.
Jakże ja mam wstać, koniom wody dać,
Kiedy mama zakazała,
Żebym chłopcom nie dawała - trzeba jej się bać.
A ty się nie bój, siadaj na koń mój
Pojedziemy w obce kraje
Tam są inne obyczaje ? malowany wóz.
Jedzie, jedzie Mazureczek
Wiezie, wiezie mój wianeczek ? rozmarynowy.
Przyjechał w nocy, koło północy
Stuka, puka w okieneczko,
Otwórz, otwórz panieneczko ? koniom wody daj.
Jakże ja mam wstać, koniom wody dać,
Kiedy mama zakazała,
Żebym chłopcom nie dawała - trzeba jej się bać.
A ty się nie bój, siadaj na koń mój
Pojedziemy w obce kraje
Tam są inne obyczaje ? malowany wóz.
8 Hej bystra woda
Biesiadna
8
Hej bystra woda
Biesiadna
Hej bystra woda, bystra wodzicka
Pytało dziewce o Janicka
Hej lesie ciemny, wirsku zielony
Kaj mój Janicek umilony
Hej mój Janicku, miły Janicku
Ne chod. po orawskim chodnicku
Ne dość zes ty juz nagnał owiecek
Ostań psy dziewcynie kolkowiecek
Hej powiadali, hej powiadali
Hej, ze Janicka porubali
Hej porubali go Orawiany
Hej za łowiecki, za barany
Hej mówile ci miły Janicku
Ne chod. po orawskim chodnicku
Hej bo cię te orawskie juhasy
Długie uz han cekali casy
Pytało dziewce o Janicka
Hej lesie ciemny, wirsku zielony
Kaj mój Janicek umilony
Hej mój Janicku, miły Janicku
Ne chod. po orawskim chodnicku
Ne dość zes ty juz nagnał owiecek
Ostań psy dziewcynie kolkowiecek
Hej powiadali, hej powiadali
Hej, ze Janicka porubali
Hej porubali go Orawiany
Hej za łowiecki, za barany
Hej mówile ci miły Janicku
Ne chod. po orawskim chodnicku
Hej bo cię te orawskie juhasy
Długie uz han cekali casy
9 Rezerwa
Biesiadna
9
Rezerwa
Biesiadna
Godzina piąta minut trzydzieści
kiedy pobudka zagrała
grupa rezerwy szła do cywila
niejedna panna płakała
Niejednej pannie, żal się zrobiło
i serce z bólu zadrżało,
że jej kochanek szedł do cywila
a jej się dziecko zostało
W miasteczku stróże na dworcu głównym
wszystkie się panny zebrały
z kamieniem w ręku, z dzieckiem na ręku
na rezerwistów czekały
Lecz to nie honor dla rezerwisty
by na peronie z panną stać
Wsiadł do pociągu, zatrzasnął drzwiami
i tak się pożegnał z pannami
Wsiadł do pociągu, usiadł przy oknie,
a pociąg ruszył z łoskotem
A wszystkie panny głowy spuściły
poszły do domu z powrotem
Poszły do domu, za piecem siadły
i tak cichutko płakały
synu, ach synu, ojciec w cywilu
a jego adres nieznany
Nazajutrz rano poszły do sztabu
pytać o adres miłego
a szef jej na to - uciekaj szmato
u nas nie było takiego
kiedy pobudka zagrała
grupa rezerwy szła do cywila
niejedna panna płakała
Niejednej pannie, żal się zrobiło
i serce z bólu zadrżało,
że jej kochanek szedł do cywila
a jej się dziecko zostało
W miasteczku stróże na dworcu głównym
wszystkie się panny zebrały
z kamieniem w ręku, z dzieckiem na ręku
na rezerwistów czekały
Lecz to nie honor dla rezerwisty
by na peronie z panną stać
Wsiadł do pociągu, zatrzasnął drzwiami
i tak się pożegnał z pannami
Wsiadł do pociągu, usiadł przy oknie,
a pociąg ruszył z łoskotem
A wszystkie panny głowy spuściły
poszły do domu z powrotem
Poszły do domu, za piecem siadły
i tak cichutko płakały
synu, ach synu, ojciec w cywilu
a jego adres nieznany
Nazajutrz rano poszły do sztabu
pytać o adres miłego
a szef jej na to - uciekaj szmato
u nas nie było takiego
10 Zielone włoskie
Biesiadna
10
Zielone włoskie
Biesiadna
Zielone, włoskie orzechy,
Zielone, włoskie orzechy,
Ni ma z baciara pociechy,
Ni ma z baciara pociechy.
Bo baciar pije, tańcuje,
Bo baciar pije, tańcuje,
Jak przyjdzie nocka, wędruje,
Jak przyjdzie nocka, wędruje.
Koszula na nim stargano,
Koszula na nim stargano,
Cztery niedziele nie prano,
Cztery niedziele nie prano.
Cztery niedziele, dziś piątą,
Cztery niedziele, dziś piątą,
Przez tę baciarkę przeklętą,
Przez tę baciarkę przeklętą.
Zielone, włoskie orzechy,
Ni ma z baciara pociechy,
Ni ma z baciara pociechy.
Bo baciar pije, tańcuje,
Bo baciar pije, tańcuje,
Jak przyjdzie nocka, wędruje,
Jak przyjdzie nocka, wędruje.
Koszula na nim stargano,
Koszula na nim stargano,
Cztery niedziele nie prano,
Cztery niedziele nie prano.
Cztery niedziele, dziś piątą,
Cztery niedziele, dziś piątą,
Przez tę baciarkę przeklętą,
Przez tę baciarkę przeklętą.
11 Skrzypeczki
Biesiadna
11
Skrzypeczki
Biesiadna
Gdym się na świat narodziła
Matuś moja rzekła mi:
"Córuś moja, córuś miła,
Te skrzypeczki daję ci.
Te skrzypeczki - rzecz nabyta,
Byle komu nie daj grać,
Do szesnastu latek życia
Nie pokazuj ich na świat."
Gdym szesnaście latek miała
To nieszczęście stało się:
Ja skrzypeczki swe wyjęłam,
By na świat pokazać je.
Smyczek cienki miał, niedługi
I pociągał raz po raz.
Struna pękła - ja zemdlałam,
Bo to było pierwszy raz.
Kiedy miałam lat dwadzieścia
to dawalam raz po raz,
już tak wtedy nie bolało,
jak bolało pierwszy raz.
A gdy miałam lat czterdzieści
maz moj starym bykiem był,
ja mu skrzypki rozkładałam
a on do nich nie mial sil.
Gdy sześćdziesiąt lat skończyłam,
Nikt na skrzypcach nie chciał grać.
Struny były poszarpane
I nie chciały głosu dać.
Matuś moja rzekła mi:
"Córuś moja, córuś miła,
Te skrzypeczki daję ci.
Te skrzypeczki - rzecz nabyta,
Byle komu nie daj grać,
Do szesnastu latek życia
Nie pokazuj ich na świat."
Gdym szesnaście latek miała
To nieszczęście stało się:
Ja skrzypeczki swe wyjęłam,
By na świat pokazać je.
Smyczek cienki miał, niedługi
I pociągał raz po raz.
Struna pękła - ja zemdlałam,
Bo to było pierwszy raz.
Kiedy miałam lat dwadzieścia
to dawalam raz po raz,
już tak wtedy nie bolało,
jak bolało pierwszy raz.
A gdy miałam lat czterdzieści
maz moj starym bykiem był,
ja mu skrzypki rozkładałam
a on do nich nie mial sil.
Gdy sześćdziesiąt lat skończyłam,
Nikt na skrzypcach nie chciał grać.
Struny były poszarpane
I nie chciały głosu dać.
12 Czarownica (Rzeki przepłynąłem)
Biesiadna
12
Czarownica (Rzeki przepłynąłem)
Biesiadna
Ref. Rzeki przepłynąłem , góry pokonałem
Wielkim lasem szedłem, nocy nie przespałem
Żeby ciebie spotkać w małym kącie świata,
Żeby z tobą zostać na calutkie lata.
Malowane na niebiesko okiennice,
Słoneczniki wyglądają na ulice,
Na podwórzu kundel biały pręży się jak bury kot,
a twe oczy tak się śmiały, bo patrzyłaś na wprost.
I wróżyłaś z mojej ręki, nie pytałaś,
wody dałaś, chleba dałaś, miodu dałaś,
W sad wiosenny mnie zawiodłaś między drzewa
I zaczełaś swoją rzewną piosnkę śpiewać
Ref.
Powiadają przyjaciele, że za górą
Powiadają przyjaciele, że za rzeką,
Mieszka młoda, pięknolica, która wróży z kart,
To nie żadna czarownica, to jest tylko żart.
Czemu oni twoich czarów tak się bali,
Czemu oni czarownicą cię nazwali,
Czemu oni nie widzieli twej urody,
Czemu oni nie płynęli przez te wody ?
Wielkim lasem szedłem, nocy nie przespałem
Żeby ciebie spotkać w małym kącie świata,
Żeby z tobą zostać na calutkie lata.
Malowane na niebiesko okiennice,
Słoneczniki wyglądają na ulice,
Na podwórzu kundel biały pręży się jak bury kot,
a twe oczy tak się śmiały, bo patrzyłaś na wprost.
I wróżyłaś z mojej ręki, nie pytałaś,
wody dałaś, chleba dałaś, miodu dałaś,
W sad wiosenny mnie zawiodłaś między drzewa
I zaczełaś swoją rzewną piosnkę śpiewać
Ref.
Powiadają przyjaciele, że za górą
Powiadają przyjaciele, że za rzeką,
Mieszka młoda, pięknolica, która wróży z kart,
To nie żadna czarownica, to jest tylko żart.
Czemu oni twoich czarów tak się bali,
Czemu oni czarownicą cię nazwali,
Czemu oni nie widzieli twej urody,
Czemu oni nie płynęli przez te wody ?
13 Takiego Janicka
Biesiadna
13
Takiego Janicka
Biesiadna
Jesce jo se nie wiem
ka moje kochanie,
kiedy sie mi jaki
chłopocek dostanie.
Ref.: Takiego Janicka serdusko by chciało
coby se zatońcył, zaśpiewoł wesoło.
Moze jest tu blisko
a moze daleko,
kiedy sie to moje
serdusko doceko.
Ref.: Takiego Janicka serdusko by chciało
coby se zatońcył, zaśpiewoł wesoło.
Zawseś mi matusiu
jedno powtorzała,
zebyk sie w bogactwie
nigdy nie kochała.
Ref.: Takiego Janicka serdusko by chciało
coby se zatońcył, zaśpiewoł wesoło.
Takiego Janicka coby mnie miełowoł
coby mnie pokochoł, coby mnie sanowoł.
ka moje kochanie,
kiedy sie mi jaki
chłopocek dostanie.
Ref.: Takiego Janicka serdusko by chciało
coby se zatońcył, zaśpiewoł wesoło.
Moze jest tu blisko
a moze daleko,
kiedy sie to moje
serdusko doceko.
Ref.: Takiego Janicka serdusko by chciało
coby se zatońcył, zaśpiewoł wesoło.
Zawseś mi matusiu
jedno powtorzała,
zebyk sie w bogactwie
nigdy nie kochała.
Ref.: Takiego Janicka serdusko by chciało
coby se zatońcył, zaśpiewoł wesoło.
Takiego Janicka coby mnie miełowoł
coby mnie pokochoł, coby mnie sanowoł.
14 Wysoko górka
Biesiadna
14
Wysoko górka
Biesiadna
Wysoko górka, wysoko górka, trzy lipki
góralscy chlopcy, sykowni syćka do bitki
góralscy chlopcy, sykowni syćka do bitki.
Bili sie łoni w sobote wiecór do rania
przy kozdym jedna kochanka stała spłakana
przy kozdym jedna kochanka stała spłakana.
Jo pił nie bede, jo sie bił bede do rania
ło tobie dziewce, dziewce ło tobie kochana
ło tobie dziewce, dziewce ło tobie kochana.
Mojemu tacie ukradli gacie złodzieje
W co sie tata na stare lata łodzieje
w co sie tata na stare lata łodzieje.
góralscy chlopcy, sykowni syćka do bitki
góralscy chlopcy, sykowni syćka do bitki.
Bili sie łoni w sobote wiecór do rania
przy kozdym jedna kochanka stała spłakana
przy kozdym jedna kochanka stała spłakana.
Jo pił nie bede, jo sie bił bede do rania
ło tobie dziewce, dziewce ło tobie kochana
ło tobie dziewce, dziewce ło tobie kochana.
Mojemu tacie ukradli gacie złodzieje
W co sie tata na stare lata łodzieje
w co sie tata na stare lata łodzieje.
15 Lipka
Biesiadna
15
Lipka
Biesiadna
Z tamtej strony jeziora
Stoi lipka zielona
A na tej lipce, na tej zielonieńkiej
Trzej ptaszkowie śpiewają
A na tej lipce, na tej zielonieńkiej
Trzej ptaszkowie śpiewają
Nie byli to ptaszkowie
Tylko trzej braciszkowie
Co się spierali o jedną dziewczynę
Który ci ją dostanie
Co się spierali o jedną dziewczynę
Który ci ją dostanie
Jeden mówi: „ Tyś moja ”
Drugi mówi: „ Jak Bóg da ”
A trzeci mówi: „ Moja najmilejsza,
Czemu Tyś mi taka smutna ? ”
A trzeci mówi: „ Moja najmilejsza,
Czemuś Tyś mi taka smutna ? ”
„ Jakże nie mam smutna być ?
Za starego każą iść
Czasu niewiele
Jeszcze dwie niedziele
mogę miły z Tobą być ! ”
Czasu niewiele
Jeszcze dwie niedziele
mogę miły z Tobą być ! ”
Z tamtej strony jeziora
Stoi lipka zielona
A na tej lipce, na tej zielonieńkiej
Trzej ptaszkowie śpiewają
A na tej lipce, na tej zielonieńkiej
Trzej ptaszkowie śpiewają
Stoi lipka zielona
A na tej lipce, na tej zielonieńkiej
Trzej ptaszkowie śpiewają
A na tej lipce, na tej zielonieńkiej
Trzej ptaszkowie śpiewają
Nie byli to ptaszkowie
Tylko trzej braciszkowie
Co się spierali o jedną dziewczynę
Który ci ją dostanie
Co się spierali o jedną dziewczynę
Który ci ją dostanie
Jeden mówi: „ Tyś moja ”
Drugi mówi: „ Jak Bóg da ”
A trzeci mówi: „ Moja najmilejsza,
Czemu Tyś mi taka smutna ? ”
A trzeci mówi: „ Moja najmilejsza,
Czemuś Tyś mi taka smutna ? ”
„ Jakże nie mam smutna być ?
Za starego każą iść
Czasu niewiele
Jeszcze dwie niedziele
mogę miły z Tobą być ! ”
Czasu niewiele
Jeszcze dwie niedziele
mogę miły z Tobą być ! ”
Z tamtej strony jeziora
Stoi lipka zielona
A na tej lipce, na tej zielonieńkiej
Trzej ptaszkowie śpiewają
A na tej lipce, na tej zielonieńkiej
Trzej ptaszkowie śpiewają
16 Hej z góry z góry
Biesiadna
16
Hej z góry z góry
Biesiadna
Hej z góry z góry
jadą mazury
jedzie jedzie mazureczek
wiezie wiezie mi wianeczek
rozmarynowy
Przyjechał w nocy
koło północy
stuka puka w okieneczko
otwórz otwórz panieneczko
koniom wody dać
Jakże ja mam wstać
koniom wody dać
kiedy mama zakazała żebym chłopcom nie dawała
trzeba jej się bać
A ty się nie bój
siadaj na koniu
pojedziemy w obce kraje
tam są inne obyczaje
malowany wóz
Nocą jechali
ludzie wołali
co to, co to za dziewczyna
co to, co to za jedyna
jedzie z chłopcami
jadą mazury
jedzie jedzie mazureczek
wiezie wiezie mi wianeczek
rozmarynowy
Przyjechał w nocy
koło północy
stuka puka w okieneczko
otwórz otwórz panieneczko
koniom wody dać
Jakże ja mam wstać
koniom wody dać
kiedy mama zakazała żebym chłopcom nie dawała
trzeba jej się bać
A ty się nie bój
siadaj na koniu
pojedziemy w obce kraje
tam są inne obyczaje
malowany wóz
Nocą jechali
ludzie wołali
co to, co to za dziewczyna
co to, co to za jedyna
jedzie z chłopcami
17 Kaczmareczka
Biesiadna
17
Kaczmareczka
Biesiadna
Nie byde tu, idę dalej
Karcmarecko, wina nalej
Nalej, nalej do puchara
Karcmarecko malowana
Nalej, nalej do puchara
Karcmarecko malowana
Dobrze temu jest Jaśkowi
Co się żenił przy ojcowi
I Jaśkowi i Anieli
Ta mu serce rozweseli
I Jaśkowi i Anieli
Ta mu serce rozweseli
Hej Anielko przeradosna
Tyś se kiedyś kwiotki niosła
Niosła, niosła i śpiewała
Na skrzypeckach przygrywała
Niosła, niosła i śpiewała
I cyrwone licka miała (auuuu)
Karcmarecko, wina nalej
Nalej, nalej do puchara
Karcmarecko malowana
Nalej, nalej do puchara
Karcmarecko malowana
Dobrze temu jest Jaśkowi
Co się żenił przy ojcowi
I Jaśkowi i Anieli
Ta mu serce rozweseli
I Jaśkowi i Anieli
Ta mu serce rozweseli
Hej Anielko przeradosna
Tyś se kiedyś kwiotki niosła
Niosła, niosła i śpiewała
Na skrzypeckach przygrywała
Niosła, niosła i śpiewała
I cyrwone licka miała (auuuu)
❦
Dziękujemy, że świętujecie z nami